Miały być góry- ośnieżony szczyt z widokiem na dolnośląskie. Czasami jednak tak bywa, że możesz chcieć i planować ale życie zweryfikuje swoje!
I tak z Karoliną i Przemkiem wylądowaliśmy w Międzyzdrojach. Zwiedziliśmy po krótce nadmorski szczyt- Kawczą Górę i zeszliśmy wprost w objęcia morza. Dosłownie i w przenośni. Jest tutaj takie piękne miejsce, które nie zostało odkryte przez wszystkich turystów. Warto spojrzeć na miejsce, w którym się było tysiąc razy od trochę innej strony.
Niesamowicie świetnie się bawiłem z moimi Młodymi- trochę pobiegaliśmy, trochę poskakaliśmy w objęciach morskich fal. Cud, że aparaty przywiozłem suche do domu 🙂































































Hi, this is a comment.
To get started with moderating, editing, and deleting comments, please visit the Comments screen in the dashboard.
Commenter avatars come from Gravatar.